Przygotowywanie się do urządzenia nowego lokum może być świetną przygodą lub absolutnym koszmarem, w którym będziesz gonić swój własny ogon. Ilość i rozstrzał propozycji materiałów wykończeniowych i wyposażenia dzisiaj jest taki, że pozwolę sobie przeskoczyć temat „czy warto zatrudnić projektanta” i bezpośrednio przejść do „jak zatrudnić projektanta”.

Najważniejsze : zaufanie

Przy dłużej trwających projektach (rozpoczynanych na przykład na etapie budowy domu) projektant po pewnym czasie to niemal członek rodziny ;) Współpraca może trwać nawet 2 lata (a zdarzają się i dłuższe). Nawet jeśli sam projekt trwa stosunkowo krótko, to po dodaniu czasu oczekiwania na zakończenie realizacji mamy już dobre kilka miesięcy do spędzenia razem.
Dlatego warto wybadać dokladnie temat przed podjęciem decyzji i… nie kierować się tylko i wyłącznie ceną lub dostępnością. A dlaczego? Poniżej mały przykład.

  • CENA
  • 300

    tyś. zł
  • Przeciętna cena mieszkania w Trójmieście o powierzchni ok. 65m2
  • REMONT
  • 80

    tyś. zł
  • Budżet na remont
  • PROJEKT
  • 8

    tyś zł.
  • Przykładowa cena projektu
  • EFEKT?
  • 2%

    !!!
  • Taka jest wartość projektu w stosunku do całej inwestycji

Jeśli wybierając tańszą opcję zaoszczędzimy jedynie ułamek procenta, to czym w takim razie najlepiej się kierować?

Po pierwsze: zaufanie

Warto nie opierać się jedynie na rekomendacji internetowej czy wycenie, ale umówić się na spotkanie. U większości projektantów takie spotkanie będzie darmowe i chętnie wyjaśnią na czym dokładnie polega współpraca oraz czego można się spodziewać na każdym etapie pracy. Nierzadko można na takim spotkaniu poprosić też o pokazanie realizacji w stylistyce, która nam odpowiada – czasem niepublikowanych na stronie.

Po drugie: portfolio

Warto wybrać kogoś, kogo projekty i realizacje nam odpowiadają. Niektórzy projektanci mają bardzo wyraźną stylistykę projektowanych wnętrz i jeśli zawsze robią np. bardzo minimalistyczne wnętrza, to mimo najszczerszych chęci niekoniecznie odnajdą się we wnętrzu klasycznym.

Po trzecie: kontakt osobisty

Jeśli współpraca ma się układać to poza samym profesjonalizmem coś musi zaiskrzyć :) Czyli warto zdecydować się na osobę, która wzbudzi także sympatię. Skoro projektant i klient nierzadko mają spędzić razem kilka miesięcy pozostając w ciągłym kontakcie, to powinni się lubić. Jeśli czyjaś osobowość nam nie odpowiada, to nawet jeśli projektant ma niebywałe zdolności, doświadczenie i wyczucie projektowe, może zabraknąć nici porozumienia.

Ile czasu przeznaczyć na projekt?

A ile masz? :) To żart oczywiście, ale dotyka istoty rzeczy. Dzisiaj można przygotować projekt nawet w kilka tygodni. Znajdą się nawet internetowe oferty o projekcie w 2 tygodnie lub „łazience w weekend”. Decydując się na firmę specjalizującą się np. w projektowaniu kuchni czy łazienki, można oczekiwać wykonania wstępnego projektu nawet na miejscu.

Prawda jest taka, że nikt nie lubi pracować w pośpiechu, a komfort pracy projektanta będzie się mocno przekładał na Twój własny. Jeśli Twoja inwestycja będzie kosztować X tyś. zł., a zaprojektowane wnętrze będzie służyć przez długie lata, to warto poświęcić dodatkowy miesiąc. Czy zdecydujesz jak wydać te wszystkie pieniądze w kilka weekendów? Bez żalu, obracania się wstecz i miliona wątpliwości? Czy jesteś w stanie podczas jednej wizyty w sklepie z podłogami wybrać konkretny model i nie wracać już do tematu? Takich decyzji na etapie projektowania będą dziesiątki i każda wymaga chwili zastanowienia. Oczywiście projektant poganiany terminem również będzie poganiał :) Dlatego nie koncentruj się na jak najszybszym projekcie jeśli zależy Ci na tym, by wnętrze było dopasowane do Twoich potrzeb i daj sobie sam czas na decyzje, by mieć poczucie, że stworzony projekt, to wnętrze, w którym rzeczywiście chcesz zamieszkać na długie lata, a budżet nie został zmarnowany.

Co z budżetem?

Nie ma nic bardziej frustrującego dla klienta i projektanta jak praca bez określonego budżetu. Nie informując architekta o swoich oczekiwaniach cenowych narażasz się na multum nietrafionych propozycji i oczywiście opóźnienia w pracach. No bo jak skończyć w terminie projekt, jeśli okaże się, że projektant poszalał i stać cię najwyżej na pół mieszkania? Albo odwrotnie – oczekujesz rozwiązań na wysokim standardzie i oryginalnych produktów, a zamiast tego oglądasz w kółko cały katalog IKEI w różnych konfiguracjach?

Pamiętaj, że dobry projektant widząc kwotę jaką dysponuje inwestor będzie sugerować rozwiązania adekwatne do tego budżetu. Tu ważna uwaga: nie warto podawać niższej kwoty licząc, że “projektant coś wykombinuje” i wyjdzie taniej, bo może się okazać, że nie będziemy zadowoleni z efektu końcowego. Oczywiście pomysł jest ważny i nawet przy skromnym budżecie można wycisnąć z wnętrza 100% normy, ale za odpowiednie ceny znajdą się produkty określonej jakości.

Natomiast jeśli nie wiesz na jaki koszt się przygotować – poradź się projektanta. Możesz zapytać jakie materiały zastosuje w konkretnym przedziale cenowym, albo nawet zapytać jaki budżet mogła mieć określona realizacja ze zdjęcia, które Ci odpowiada. Doświadczony projektant  jest na bieżąco z cenami materiałów i może nie określi dokładnej ceny za m2, ale z pewnością będzie w stanie dać jakiś ogląd, który pomoże Ci się przygotować.

O tym Jak zaplanować budżet na remont napiszemy dokładniej później, bo temat jest dość obszerny i nie da się go zgłębić w kilku akapitach.

Zainspiruj się

Żeby w ogóle zacząć rozmawiać o projekcie wnętrza, trzeba mu nadać kierunek. Projektant może tu pomóc, ale to klient musi choć mgliście określić, co mu się podoba a co nie. Tu przyda się wszystko: zdjęcia z internetu, gazety, zdjęcia wnętrz zrobione telefonem. Warto przejrzeć trochę materiałów i zobaczyć, w którą stronę najbardziej się skłaniamy. Jasne wnętrza? Dużo drewna? Mało drewna? Klimat industrialny? Minimalizm?  A może bardzo naturalne materiały i dużo tekstyliów? Pomieszczenia kontrastowe? Wielokolorowe? Pastelowe? O neutralnej kolorystyce? Nie musisz wiedzieć wszystkiego, ale wstępny rekonesans usprawni trochę współpracę i oszczędzi zbędnych poprawek w koncepcji i nietrafionych propozycji ze strony projektanta.

Portali, które pokazują zdjęcia wnętrz jest mnóstwo. Niektóre opisują całe mieszkania (design milk, dezeen, elle decoration czy homebook) po takie, na których można znaleźć pojedyncze zdjęcia jak np. pinterest. Kolejnym dobrym źródłem są czasopisma wnętrzarskie – zazwyczaj by trafić do różnych czytelników prezentują wnętrza o bardzo odmiennej stylistyce w jednym numerze. Warto przejrzeć róże zdjęcia, nawet jeśli wydaje nam się, że wiemy jak ma wyglądać wnętrze – może się okazać, że inspiracja przyjdzie w czymś nowym, czego wcześniej się nie widziało.

Zobacz kilka przykładowych moodboardów, które pokażą jak pozornie podobne wytyczne mogą zostać różnie zinterpretowane. Załóżmy, że wytyczne to dość popularne zestawienie: jasne wnętrze i dużo drewna. Poniżej kilka przykładów, które mogą być na taki brief odpowiedzią:

MOODBOARD 1 – Aranżacja w stylu rustykalnym
MOODBOARD 2 – Aranżacja w stylu nowoczesnym
MOODBOARD 3 – Aranżacja w stylu skandynawskim (z elementami prl :)

Jak widać po tablicach inspiracji, mimo że założenia są bardzo podobne, to wyjściowy klimat wnętrza różni się diametralnie. Więc jeśli oczekujesz konkretnego efektu, a nie chcesz dać projektantowi wolnej ręki, postaraj się przygotować bardziej dokładne informacje.  Przygotowane dla projektanta inspiracje mogą być bardzo różne – nie przejmujcie się, jeśli zdjęcia wydają się być mało spójne. Najważniejsze to wiedzieć co nam się na konkretnej fotografii najbardziej podoba. Kolory? Układ funkcjonalny? Materiały? Oświetlenie? Może klimat? Tak przygotowany pakiet dobrze przygotuje Was do wstępnej rozmowy na temat Waszych oczekiwań i ułatwi pracę nad projektem.

Mamy nadzieję, że te informacje pomogą Wam w przygotowaniu się do wyboru właściwej osoby tak, by w efekcie urządzanie mieszkania było świetną przygodą, a nie bolączką.

Tym artykułem chcemy zapoczątkować cykl wprowadzający do urządzenia mieszkania, więc jeśli są kwestie szczególnie dla Was nurtujące, to dajcie znać w komentarzach :)